Co powiesz na przeniesienie się w świat z kreskówki HTF? Wciel się w bohatera albo stwórz własną postać i prowadź życie z odrobiną rozrywki, śmiechu i brutalności.
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Supermarket

Go down 
AutorWiadomość
Nutty

avatar

Liczba postów : 30
Join date : 07/08/2013
Skąd : Słodyczolandiaaa~!

PisanieTemat: Supermarket    Czw Sie 08, 2013 12:58 pm

Duży budynek sugeruje, że może być tylko jednym… Supermarketem! Otóż w tym miejscu znajduje się ogromna ilość, wszystkiego co tylko sobie zapragniesz kupić. No właśnie! KUPIĆ! Nie kraść. W każdym bądź razie, parking przed budowlą jest niewielki i doprawdy, architekt mógł się bardziej postarać, bo wielu ludzi przyjeżdżających na zakupy, po prostu nie ma gdzie parkować.
Market sam w sobie jest monumentalny i czasami ciężko się w nim odnaleźć i już nie jedno dziecko zdołało się zgubić pomiędzy zawiłymi ścieżkami między półkami, ladami i regałami. Tak więc, jeżeli brakuje Ci czegoś w domu, to śmiało możesz tu przyjść by zaopatrzyć się w te właśnie rzeczy.  


***

Nutty dziarskim krokiem wędrował przez miasto w swoich za krótkich spodenkach. Jego za długi zielony sweter przypominał nieco sukienkę, więc w sumie od tyłu chłopak wyglądał jak całkiem zgrabna nastolatka. Może dlatego dostał w tyłek od jakiegoś gościa na rowerze… No z resztą nie ważne! Gdzie teraz wybierał się ten mały rozrabiaka? Otóż kierował swoje małe ciałko do najbliższego supermarketu aby wzbogacić swój zapas słodyczy na kolejne… Dwa dni. W sumie to nawet teraz miał lizaka w pysku, a na włosach kilka cukierków. Na tym koniec? A w życiu! Pierścionki z żelków, bransoletki z drażetek. Huh. On sam był jak chodząca cukiernia, więc dziwnym widokiem było kiedy w teatralnym stylu wjechał na wózku – pchany przez przechodnia bo go o to poprosił – do supermarketu. Szybciutko i zwinnie wyskoczył z mini samochodu na kółkach, który nie był wyposażony w silnik i zaczął biec do regałów ze słodkościami. Niestety… Jak to Nutty miał w zwyczaju, jego ponadprzeciętny talent do wpakowywania się w kłopoty nie pozwolił mu na spokojną drogę.
Na podłodze leżała jakaś mokra szmata, która wplątała się w kółka wózka, a następnie pod nogi chłopca i po chwili rozległo się wielkie
BUM!
I Nuttuś leżał już na ziemi pół przytomny. Nie dość, że wywrócił się tak perfidnie na kość ogonową, to jeszcze przyrżnął głową w jakieś skrzynki. Cóż… Było to raczej nic poważnego, bo gdyby tak, zapewne chciałoby mu się wymiotować a takich oznak było brak.
- Khihihihihihi~. – wydobyło się z niego i podkulił nogi pod siebie jakoś dziwnym trafem nie umiejąc wstać. Widząc go teraz można by pomyśleć tylko jedno… Dziwadło!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Supermarket    Czw Sie 08, 2013 1:30 pm

Giggles właśnie wybyła na małe zakupy. Chciała upiec szarlotkę na następne herbaciane przyjęcie, a brakowało jej kilku składników. Poza tym, ciepły, letni poranek był idealną porą na takie wypady. Sama droga była krótka i przyjemna, miły spacer nikomu jeszcze przecież nie zaszkodził. Stawając wreszcie przed sklepem, poprawiła tylko swoją amarantową sukienkę, chwyciła w ręce mniejszy koszyk i weszła.
Półki sklepowe prawie mieniły się od różnego rodzaju produktów codziennego, i trochę mniej, użytku. Każdy dział był jednak odpowiednio oznaczony i trudno było, tak naprawdę, nie dojść do upragnionej półki. Giggles niemal natychmiast doszła do części żywnościowej. Po chwili włóczenia znalazła upragnione jabłka i udała się po odrobinę cukru. Skręcając w jeden "korytarz", napotkała ślady, prosto rzecz ujmując, kraksy samochodzika dziecięcego ze stosem palet i pudeł, umiejscowionych na samym środku. Podchodząc bliżej, bez problemu można było stwierdzić, że ów jegomość jest dziwakiem. Ale Giggles tego dziwaka znała. Podeszła więc do niego, nachyliła się i zmarszczyła brwi.
- Nic ci nie jest? - Spytała z wyraźnym zmartwieniem w głosie. Wystawiła ku niego rękę, by ten, z jej pomocą, mógł podnieść się z ziemi. Nie była za specjalnie zdziwiona jego zachowaniem. Wręcz przeciwnie, zaczynało to być dla niej codziennością. W jej otoczeniu gościło już kilku, typowych kretynów i dziwaków.
Powrót do góry Go down
Nutty

avatar

Liczba postów : 30
Join date : 07/08/2013
Skąd : Słodyczolandiaaa~!

PisanieTemat: Re: Supermarket    Czw Sie 08, 2013 7:51 pm

Chłopak pomasował się w obolałe miejsce na głowie i za pewne siedziałby tak jeszcze dłuuugo… Jeżeli nie nadeszłaby pomoc. Z odsieczą przybyła różowowłosa znajoma Nutty’ego. W pierwszej chwili… Jej nie poznał. Ba! Jego myśli potoczyły się tropem, cóż to wspaniałego ma na głowie. Wielka Kokarda. O tak… Ten świr już sobie wyobrażał jak robi sobie taką kokardę z cukru i się z nią nosi po mieście jak z koroną… Sekunda! Korona z masy cukrowej też nie byłaby taka zła! Książę Nutty I. Zachichotał na tę myśli i po chwili zaczął tępo wpatrywać się w dziewczynę. Myśl chłopie… Myśl!
- Dżigglessia! – krzyknął na cały sklep i od razu skorzystał z pomocy jej delikatnej, małej dłoni. Oczywiście to nie był koniec dziwactw bo od razu przytulił znajomą na powitanie z radosnym uśmiechem. Warto wspomnieć, że na dworze był upał i roztopiony lukier oblepiał całe ciało chłopaka, więc niezbyt przyjemnym uczuciem było go przytulać. Aczkolwiek, aromat słodkości był całkiem znośny i był dużo lepszy niż nie jedna perfuma o duszącym zapachu gum do żucia.
Nutty w końcu odkleił się od Giggles i postanowił jasno i sprawnie odpowiedzieć na zadane jej pytanie.
- Nic mi nie jest. – podsumował i już miał zrobić kolejny krok kiedy to ujrzał… Słoiczki z nutellą. Pyszna czekolada, którą można rozprowadzić po swoim ciele jak balsamki. Chłopak bez opamiętania podbiegł do wielkiego regału i zgarnął wszystkie słoiki nutelli jakie tylko były. Z zadowoleniem powędrował do swojego koszyka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Supermarket    Pią Sie 09, 2013 7:47 am

Cóż, Nutty był ciekawym typem. Dość irytującym, mówiąc prościej. Często doprowadzał Giggles do białej gorączki, jednak ta dość dobrze to ukrywała pod płaszczem uśmiechów, często tak wymuszanych, że zagryzła zęby ze złości. Ma to do siebie, że nie lubi ludzi tępych, nie rozumiejących jej i nie będących w stanie porozmawiać o niczym innym jak np. o słodyczach. Taki był właśnie Nutt. Na krzyk różowowłosa zaledwie westchnęła, przytulając go i... cóż, nie było to miłe uczucie. Nieprzyjemnie kleił się cały, słodycze topiły się dalej, obklejając go mazią. Zagryzła dolną wargę, starając się nie wyrzucić jakiegoś nieprzyjemnego komentarza na ten temat. Jednak gorzej było dopiero, kiedy ten ją puścił i można było dostrzec kilka czekoladowych plamek na jej nowiutkiej, jaśniutkiej sukience.
- Cieszę się - Wydusiła, uśmiechnęła się w nerwach. Wygrzebała z kieszeni bawełnianą chusteczkę i zaczęła wycierać kleistą ciecz, możliwie na blask. Po minutce szarpaniny w końcu odpuściła, zauważając tylko, jak chłopak dobiera się do słoiczków z czekoladą i bierze ich dziesięć, dwanaście. Przeraziło ją trochę wyobrażenie sobie ZJADANIA tego wszystkiego, przeszedł ją dreszcz i poklepała go tylko po ramieniu.
- Jesteś pewny, że to zjesz? - Spytała z troską, bo nie chciałaby aby ktoś z jej otoczenia popadł w cukrzycę lub miał podwyższony cholesterol. W sumie było bardzo mało prawdopodobne, że Nutty tego nie posiadał.
Powrót do góry Go down
Nutty

avatar

Liczba postów : 30
Join date : 07/08/2013
Skąd : Słodyczolandiaaa~!

PisanieTemat: Re: Supermarket    Sob Sie 10, 2013 1:02 am

Odklejając się od Giggles nawet nie czuł tego, że się lepi. Cóż… Przyzwyczajenie robi swoje, w końcu, który to już raz przytulał kogoś oblepiony lukrem? Poza tym to na nim słodycze się roztapiają więc ich nawet nie czuje. No dobra… Czasami czuje ale on uważa, że to jest nawet przyjemne czuć jak słodycz roztapia się i czyni z ciebie słodycz. Huh… Plus można polizać siebie jak skończą się już wszelkie słodycze.
W każdym bądź razie po wzięciu słoików z ukochaną nutellą wsadził je do wózka i uśmiechnął się przeszczęśliwy, otwierając jeden słoik. Zachichotał wręcz psychodelicznie i przebił papierek chroniący czekoladę palcem. Zrobił to rzecz jasna z impetem, przez co w końcu cała ręka wylądowała w słoiku. Wyciągnął się i zaczął zlizywać czekoladę z uśmiechem, nie przejmując się dziwnym spojrzeniem innych ludzi.
- Jasne. Pojutrze będę musiał wstąpić po kolejne słoiki… – mruknął troszeczkę smutniejszym tonem jednak zaraz się opamiętał i uśmiechnął, a jego prawe oko z lekka uciekło mu na bok. Potrząsnął natychmiast głową i wlepił pocieszny wzrok w przyjaciółkę. Jeśli chodzi o kwestię chorób to Nutty nie miał cukrzycy… Za to czepiła się go próchnica, która ukradła mu aż czternaście zębów. Jednak Nutt nie pójdzie do dentysty… Dentyści są straszni i mają wielkie przyrządy, którymi specjalnie straszą. Nutty westchną i skończył oblizywać rękę. Zakręcił sprawnie słoik, po czym wsadził go do koszyka i spojrzał na Gigglesię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Supermarket    Nie Sie 11, 2013 12:09 pm

Giggles tak nie uważała. Lubiła czuć gładkość i czystość swojej skóry, włosów, ogólnie wszystkiego. Pewnie, że się brudziła, ale myła się natychmiast po tym. Nie gustowała również w wieszaniu na sobie słodyczy, topiących się w wszechobecnym słońcu. W ogóle, słodycze. Nie mogła zrozumieć, w jaki sposób Nutty mógł jeść tylko słodycze przez cały boży dzień. Po takiej ilości różowowłosa dawno by pawia puściła, albo umarła z przesłodzenia. W głębi naprawdę zastanawiała się, czy on sam nie jest zbudowany z cukru. Patrząc na okoliczności i na chociażby to cukierkowe oko, byłoby to bardzo prawdopodobne. Giggles tylko stała, patrząc, jak wesoły młodzieniec wcisnął calutkie łapsko w słoik kremu czekoladowego i w zaskakującym tempie je oblizał. Po plecach dziewczyny przeszedł dziwny dreszcz.
-... Ty jesz coś, poza tymi słodyczami? - Spytała lekko zmartwiona odpowiedzią. Codzienne spożywanie cukrów w tak dużych ilościach naprawdę może zaszkodzić. Nie tylko zębom, ale i reszcie organizmu. Wzdychając ponownie, podniosła swój koszyk i podeszła do niego kilka kroków.
- Nie wiesz przypadkiem, gdzie jest cukier? - Bo z góry zakładała, że maniak słodyczy pokroju Nuttego będzie to wiedział doskonale.
Powrót do góry Go down
Nutty

avatar

Liczba postów : 30
Join date : 07/08/2013
Skąd : Słodyczolandiaaa~!

PisanieTemat: Re: Supermarket    Nie Sie 18, 2013 11:24 pm

Słysząc pytanie DżiDżi zaśmiał się i zaczął delikatnie kiwać. Cóż… Oczywiście, że jadł inne rzeczy, aczkolwiek rzadko. Przykładem normalnego jedzenia mogą być chociażby naleśniki. Pomińmy fakt, że muszą być z nutellą bądź dżemikiem. Oprócz tego – może to dziwić – ale Nutt często też je pierożki z malinami, czy też truskawkami. Owoce są słodkie, więc chłopak z łatwością może przełknąć te pyszności. Co innego jeśli chodzi na przykład o brokuły. O nie, nie. Owoce okej, warzywa fuj.
- Jem ale… Musi być to dobre. – uśmiechnął się promiennie i wziął wózek, po czym podjechał do Giggles. Delikatnie stuknął ją biodrem i zaśmiał się radośnie. Dżigglessia była dla Nutty’ego prawie jak starsza siostra, a przynajmniej w takim świetle on ją zawsze widział. Kochana, słodka i wiecznie uśmiechnięta różowowłosa siostrzyczka, dbająca o niego za każdym razem gdy tylko się spotkają. Objął ją ramieniem, pozostawiając na rękawie jej sukienki czekoladowe ślady.
- Będę twym przewodnikiem, wędrowcze, zagubiony w tym zwykłym świecie. Słodyczolandia czeka na nas. – zachichotał radośnie i zabrał rękę, bo już przestał udawać starego, znanego mędrca i zaśmiał się jeszcze głośniej. Po chwili ruszył do przodu – o dziwo – bardzo powolnym korkiem, chciał aby jego przyjaciółka zdążyła za nim ruszyć, nim ten się rozpędzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Supermarket    

Powrót do góry Go down
 
Supermarket
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
HappyTFriends :: Miasto :: Centrum-
Skocz do: